Nie ma jak w domu

by on
Also available in English
Share:

Współczesna nauka udowadnia, że Ziemia nie jest osamotniona – nasza galaktyka jest wypełniona wieloma miliardami planet. To by znaczyło, że miejsce, w którym żyjemy, nie jest niczym wyjątkowym, prawda? A tymczasem jest wprost przeciwnie – Ziemia jest niezwykła. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Współczesna nauka udowadnia, że Ziemia nie jest osamotniona – nasza galaktyka jest wypełniona wieloma miliardami planet. To by znaczyło, że miejsce, w którym żyjemy, nie jest niczym wyjątkowym, prawda? A tymczasem jest wprost przeciwnie – Ziemia jest niezwykła. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Jeśli gatunek science fiction może być jakąkolwiek wskazówką, kosmos jest gąszczem niezwykłych światów, które z kolei są pełne rozmaitych istot o wszelkich możliwych kształtach i rozmiarach. Wspaniały księżyc z „Avatara” okrążający gigantyczne ciało gazowe w układzie Alfa Centauri to tylko jedna z nieskończonej liczby możliwości. Ziemia wygląda przy tym wszystkim szaro i banalnie.

Tego dowiadujemy się z wielkiego ekranu. Jednak współczesna nauka odsłania kurtynę, za którą ukryły się planety spoza Układu Słonecznego. Nasz dom nie jest wcale taki skromny, jak mogłoby się wydawać. Tak naprawdę jest domem nadzwyczajnym, jedynym w swoim rodzaju.

Każde nowe odkrycie zwraca naszą uwagę na szczególną troskę, jaką Stwórca otoczył naszą Ziemię, która jako jedyna została „ukształtowana jako miejsce do zamieszkania” (por. Księga Izajasza 45,18).

Podczas gdy niewierzący astronomowie są pochłonięci próbami udowodnienia, że ewolucja jest powszechnym zjawiskiem w czarnej przestrzeni kosmosu, efekty ich pracy dowodzą czegoś przeciwnego. Wszystko wskazuje na to, że Bóg stworzył życie tylko na tej jednej, jedynej „niebieskiej kropeczce”.

Według najnowszych szacunkowych obliczeń, nasza galaktyka mieści w sobie 100 mld planet.

Astronomowie gorączkowo usiłują wyodrębnić spośród nich garstkę takich, które mogłyby posiadać choćby niewielką część warunków niezbędnych do zaistnienia tego, co nazywają„życiem”. Owoce tej pracy są jednak mizerne.

W miarę dopracowywania listy warunków niezbędnych do życia zyskujemy wiedzę o kolejnych czynnikach, bez których życie nie byłoby możliwe. Wyzwanie, przed którym stoją naukowcy, jest jeszcze większe ze względu na światopogląd ewolucjonistyczny, zgodnie z którym potrzeba miliardów lat, aby takie przyjazne życiu środowisko mogło powstać. Zresztą i tak zaawansowane formy życia nie miałyby tam najmniejszych szans. Jeśli spojrzeć na warunki konieczne do zaistnienia życia – odpowiednia orbita, trwała gwiazda, stabilny księżyc i ochronna warstwa atmosfery—tylko jedna planeta je ma: Ziemia.

Zaludnienie odległych planet latającymi zjawami i trzymetrowymi niebieskoskórymi Na’vi jest możliwe jedynie w wyobraźni twórców filmu.

Artykuł pierwotnie został opublikowany w magazynie “Answers®” pod tytułem “There’s no place like home”, [Answers: Building a Practical Worldview, vol. 9, no. 1 (Jan.–Mar. 2014)]. Prawa autorskie należą do Answers in Genesis. Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł został przedrukowany za zgodą Answers in Genesis. Answers® i Answers in Genesis® są zarejestrowanymi znakami towarowami i należą do Answers in Genesis, Inc. Więcej informacji na temat Answers in Genesis można znaleźć na stronach internetowych AnswersinGenesis.org, CreationMuseum.org oraz ArkEncounter.com.

Help Translate

Please help us provide more material in Polish.

Help Translate

Visit our English website.